Koszty uzyskania przychodu — co można, a czego nie wolno

Ogólna zasada, klasyczne bezpieczne koszty i szare strefy: samochód, reprezentacja, odzież, szkolenia.

Koszty uzyskania przychodu — co można, a czego nie wolno

„Czy to mogę wrzucić w koszty?" to chyba najczęściej zadawane pytanie w każdej małej firmie. Odpowiedź brzmi: zależy, czy wydatek ma związek z przychodem firmy — ale to ogólne kryterium warto rozbić na konkretne przypadki.

Ogólna zasada

Kosztem uzyskania przychodu jest wydatek poniesiony w celu osiągnięcia przychodu, zachowania albo zabezpieczenia jego źródła — i nieznajdujący się na liście wyłączeń ustawowych. To dwuczłonowy test: związek z działalnością (nie osobisty wydatek) i brak na liście „czego nie wolno".

Klasyczne, bezpieczne koszty

  • Materiały i towary do dalszej odsprzedaży,
  • Usługi bezpośrednio związane z działalnością (księgowość, hosting, licencje oprogramowania),
  • Czynsz za lokal firmowy, media w tym lokalu,
  • Wynagrodzenia pracowników i zleceniobiorców,
  • Reklama i marketing.

Szare strefy, które warto znać

Samochód — koszty eksploatacji auta używanego mieszanie (firmowo i prywatnie) rozliczasz zwykle w ograniczonym procencie, nie w całości. Pełne 100% wymaga prowadzenia ewidencji przebiegu i wykorzystania wyłącznie firmowego.

Reprezentacja — wydatki na reprezentację (np. wystawny obiad z kontrahentem w drogiej restauracji) są w większości wyłączone z kosztów wprost przez ustawę, niezależnie od tego, jak bardzo są uzasadnione biznesowo.

Odzież — zwykłe ubranie, nawet kupione „do pracy", zwykle nie jest kosztem (bo ma charakter osobisty). Odzież robocza z logo firmy albo odzież ochronna — owszem.

Szkolenia i konferencje — jeśli mają związek z branżą, w której działasz, zwykle tak. Wyjazd, który tylko częściowo jest szkoleniem, a głównie wypoczynkiem, budzi wątpliwości urzędu.

Co jest wyłączone wprost

Ustawa ma zamkniętą listę wydatków, które kosztem nigdy nie są — m.in. kary umowne i odszkodowania z określonych tytułów, część wydatków na reprezentację, niektóre wydatki związane z samochodami osobowymi powyżej limitu wartości, wydatki niezwiązane z działalnością mimo formalnego związku (np. wydatki osobiste opłacone kartą firmową).

Dokumentowanie — równie ważne jak sam wydatek

Sam fakt, że wydatek jest zasadny, nie wystarczy — musisz mieć dowód: fakturę, rachunek, dowód zapłaty. Paragon bez danych firmy zwykle nie wystarczy jako samodzielny dowód kosztu (poza określonymi wyjątkami przy niskich kwotach). Dobra praktyka: zbieraj dokumenty na bieżąco, nie „na koniec miesiąca z pamięci".

Jak zawsze przy wątpliwych, dużych albo nietypowych wydatkach — to dobry moment na pytanie do doradcy podatkowego, zanim wydatek poniesiesz, nie po fakcie.